środa, 28 maja 2014

Symbol Miłości - Serce

Za górami, za lasami, za rzekami, mieszkała mała dziewczynka o imieniu Lilia.
Miała piękne, długie, jasne włosy kręcące się w loczki. Dziewczynka lubiła się bardzo bawić ze zwierzętami, kochała chodzić na spacer wraz ze swoim ukochanym dziadkiem. Dziadek miał siwą, ale bujną jak na swoje lata czuprynę. Ich spacery były bardzo długie, dziewczynka najbardziej lubiła te nad brzegiem jeziora, gdzie karmiła kaczki, łabędzie. Zadawała wiele pytań dziadkowi. Czy zwierzęta kochają tak samo jak ludzie? Czy rozmawiają ze sobą, spacerują? Dziadek odparł, - „Oczywiście”.
Opowiedział jej piękną historię, którą dzisiaj opowiem wam , ja.



Dawno dawno temu przed zasiedleniem tych terenów przez ludzi, rozprzestrzeniały się lasy pełne różnych gatunków zwierząt i roślin. Jedyną osobą, która mieszkała wśród zwierząt w lesie, nad owym jeziorem był drwal w raz z rodziną. Kochał on swój las i szanował go. Chronił zwierzęta, karmił głodne, leczył chore, w zamian za to chroniły go. 



Po narodzinach syna postanowił wybudować mu dom i zasadzić drzewo. 
Tak powstała polana. 





Po wycięciu drzew niebo było tak smutne, że zalało ten kawałek ziemi deszczem. 
Na miejscu wyciętych drzew porosły różnokolorowe kwiaty. 






Słychać było buczenie bąków, bzyczenie pszczół. Motyle unoszące się nad polaną tworzyły tęczę, nieskończoną paletę barwy mieniącą się w promieniach słońca. Przy domu postanowiono wybudować studnie więc wykopano wielki, głęboki, na wiele metrów dół. Z wykopanej studni pozostała zmienia, usypany kopiec. Mrówki z całego lasu zaczęły ją obchodzić, drążyć, przykrywać liśćmi i tak powstało pierwsze mrowisko. Drwal widząc same korzyści z zagospodarowania ziemi, postanowił iż wybuduje zbiornik wodny aby latem zwierzęta mogły się w nim napoić i schładzać. Przerywając tamę rzeczki jak wielkie było jego zdumienie kiedy woda zalała tak duży teren. Powstało jezioro w którym już po niedługim czasie nie brakowało obfitości w ryby, żaby itp. 





Drzewo spływające z nurtem rzeki zatamowało jej bieg i wróciła ponownie do swojego koryta. Drwal nie mógł się nadziwić jaka matka natura jest mądra i zaradna. 



Kiedy tereny przy jeziorze wysechł, mógł znów spacerować swoją leśną ścieżką. Gdy dotarł nad jezioro, dostrzegł wiele pięknych stworzeń jakich nigdy dotąd nie widział. Jego uwagę zwróciły przepiękne, białe ptaki z dużymi skrzydłami. Długo się im przyglądał, i im dłużej to trwało nie mógł oderwać oczu. Pierwszy raz widział jak zwierzęta okazują sobie miłość, jak się przytulają, oplatają skrzydłami. Było to dla niego tak niezwykłe, a za razem szczere i prawdziwe. W tamtych czasach nie było aparatu fotograficznego, przyrządów kreślarskich. Nie mając też talentu artystycznego, nie mógł ich namalować. Chcąc uwiecznić to zdarzenie postanowił wyryć kształt ich stykających się dziobów. Wyrył je na posadzonym przez siebie dębie i tak powstał symbol miłości dziś zwany Sercem. Żył w szczęściu, choć nie był bogaty, nie potrzebował nic więcej, jego muzyką był śpiew ptaków z samego rana, szum jeziora, szelest liści tuż za jego oknem. Zapach lasu pokrywał wszystkie jego ubrania. Nikt nie wie jak się nazywał lecz pozostawił po sobie pamiątkę, symbol miłości. Mówi się że rysowane ono ze skrzydłami po obu stronach jest symbolem miłości nie tylko ludzi. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz