czwartek, 12 czerwca 2014

Bozia Cię Obroni

Gdy na broisz, w niebie Bozia Ciebie broni.
W niebezpieczeństwie miłością Cię ochroni.
Zastępów niebiosa wyślę gdyś w potrzebie.
Bo nikt Cię bardziej nie kocha niż Bozia w niebie
Bądź więc dzielny kiedy przyjdą liche czasy,
zmów modlitwę na zapasy.
Twój Anioł stróż obok stoi.
Odważny niczego się nie boi.
Na warcie z polecenia najwyższego .
Chroni córkę, syna swego.
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Orkiestra na łące


Pasikonik Romek skrzydła już stroi
Mucha Zocha aż się boi
Komar Maciek trombkę już wywinął
Motyl Michał skrzydła kolorowe rozwiną
Pod wrzosami Żuczki już się ustawiają
Bo na łące o południu, scenę z gałęzi stawiają














 Mrówki dywan z liści rozłożyły, 
Pszczoły w koło kwiaty posadziły









Trzmiele pyłki rozsypały
Pachnie nimi las cały
Osy porządku będą pilnowały,
W sposób doskonały
Żądła naostrzyły,
Jak włócznie wystawiły
Dziś będą wszystkich chroniły
By ten dzień był spokojny i przemiły.

środa, 28 maja 2014

Symbol Miłości - Serce

Za górami, za lasami, za rzekami, mieszkała mała dziewczynka o imieniu Lilia.
Miała piękne, długie, jasne włosy kręcące się w loczki. Dziewczynka lubiła się bardzo bawić ze zwierzętami, kochała chodzić na spacer wraz ze swoim ukochanym dziadkiem. Dziadek miał siwą, ale bujną jak na swoje lata czuprynę. Ich spacery były bardzo długie, dziewczynka najbardziej lubiła te nad brzegiem jeziora, gdzie karmiła kaczki, łabędzie. Zadawała wiele pytań dziadkowi. Czy zwierzęta kochają tak samo jak ludzie? Czy rozmawiają ze sobą, spacerują? Dziadek odparł, - „Oczywiście”.
Opowiedział jej piękną historię, którą dzisiaj opowiem wam , ja.



Dawno dawno temu przed zasiedleniem tych terenów przez ludzi, rozprzestrzeniały się lasy pełne różnych gatunków zwierząt i roślin. Jedyną osobą, która mieszkała wśród zwierząt w lesie, nad owym jeziorem był drwal w raz z rodziną. Kochał on swój las i szanował go. Chronił zwierzęta, karmił głodne, leczył chore, w zamian za to chroniły go. 



Po narodzinach syna postanowił wybudować mu dom i zasadzić drzewo. 
Tak powstała polana. 





Po wycięciu drzew niebo było tak smutne, że zalało ten kawałek ziemi deszczem. 
Na miejscu wyciętych drzew porosły różnokolorowe kwiaty. 






Słychać było buczenie bąków, bzyczenie pszczół. Motyle unoszące się nad polaną tworzyły tęczę, nieskończoną paletę barwy mieniącą się w promieniach słońca. Przy domu postanowiono wybudować studnie więc wykopano wielki, głęboki, na wiele metrów dół. Z wykopanej studni pozostała zmienia, usypany kopiec. Mrówki z całego lasu zaczęły ją obchodzić, drążyć, przykrywać liśćmi i tak powstało pierwsze mrowisko. Drwal widząc same korzyści z zagospodarowania ziemi, postanowił iż wybuduje zbiornik wodny aby latem zwierzęta mogły się w nim napoić i schładzać. Przerywając tamę rzeczki jak wielkie było jego zdumienie kiedy woda zalała tak duży teren. Powstało jezioro w którym już po niedługim czasie nie brakowało obfitości w ryby, żaby itp. 





Drzewo spływające z nurtem rzeki zatamowało jej bieg i wróciła ponownie do swojego koryta. Drwal nie mógł się nadziwić jaka matka natura jest mądra i zaradna. 



Kiedy tereny przy jeziorze wysechł, mógł znów spacerować swoją leśną ścieżką. Gdy dotarł nad jezioro, dostrzegł wiele pięknych stworzeń jakich nigdy dotąd nie widział. Jego uwagę zwróciły przepiękne, białe ptaki z dużymi skrzydłami. Długo się im przyglądał, i im dłużej to trwało nie mógł oderwać oczu. Pierwszy raz widział jak zwierzęta okazują sobie miłość, jak się przytulają, oplatają skrzydłami. Było to dla niego tak niezwykłe, a za razem szczere i prawdziwe. W tamtych czasach nie było aparatu fotograficznego, przyrządów kreślarskich. Nie mając też talentu artystycznego, nie mógł ich namalować. Chcąc uwiecznić to zdarzenie postanowił wyryć kształt ich stykających się dziobów. Wyrył je na posadzonym przez siebie dębie i tak powstał symbol miłości dziś zwany Sercem. Żył w szczęściu, choć nie był bogaty, nie potrzebował nic więcej, jego muzyką był śpiew ptaków z samego rana, szum jeziora, szelest liści tuż za jego oknem. Zapach lasu pokrywał wszystkie jego ubrania. Nikt nie wie jak się nazywał lecz pozostawił po sobie pamiątkę, symbol miłości. Mówi się że rysowane ono ze skrzydłami po obu stronach jest symbolem miłości nie tylko ludzi. 




czwartek, 8 maja 2014

Statek

Z długich desek zbudowany
Stalowymi gwoździami pozbijany
Farbą fikuśnie pomalowany
Smołą porządnie wylany
Pasażerów ma bez liku
Kapitana za sterem
w drewnianym foteliku
Żagiel biały na nim powiewa
Zwie się Statek "Szara Mewa"
Morza i Oceany już przepłynął
Teraz do portu po marynarzy zawinął.

Kartka i Pióro

Pióro zatrzymało się na krawędzi
Bo kartkę coś swędzi
Gdy pióro ją muśnie
Ona skacze fikuśnie
Ono chce ją zapisać
Lecz karta nie da się mysiać
Pióro błaga kartkę,
Pisząc na innej obszernie
Moja droga i jedyna
To jest tylko moja wina
Nie odstawiłem wina
Nie odkurzyłem miejsca twego
Tuszem cię ubrudziłem
spływaka nie umyłem
Wymarz z serca twego ma głupotę
To przez mą prostotę
To już się więcej nie powtórzy
Biurko też się odkurzy
Pióra wyczyszczę
Obiecuje już błyszcze
Proszę bądź mym oparciem
Bądź mym wsparciem
W każdej chwili zdaniami cię zapiszę
O miłości do Ciebie napiszę.

środa, 7 maja 2014

Skarb


Jesteś Skarbem zebranym z całego świata.
Złotem co moje serce miłością i wiara oplata.
Uśmiechem powitym promieniami słońca na niebie.
Patrzę i jestem, Cudzie tylko dla Ciebie.
Zmieniłeś życie w koralowe morze.
Nie ma takiej rzeczy na świecie która zastąpić Cię może.
Owiałeś płatkami róż moja miłość.
Sypnąłeś pyłem mieniącym się ze złota.
Nie zrówna się z tym ogromem żadna armia ani flota.

Cudny Okruszek

Zrodziło się dziecię.
Najpiękniejsze na świecie.
Na łące gdzie grzało je słońce.
W pięknym kwiecie,
Przykryte płatkiem Róży.
Od promieni jasnych oczka delikatnie mruży.
Tuląc główkę do poduszki z puchu,
W lśniące pyłki przyodziany.
Nasłuchuje bicia serca mamy.
Rączki wyciąga, główkę podnosi się i rozgląda.
I tak budzi się z uśmiechem,
Tuląc ciałkiem do piersi mamy.
Wiedząc, że jest kochany.
Słyszy już łaskotanie w uszku
I ciepły głos witaj Cudny Okruszku.